Z roku na rok rośnie świadomość znaczenia dobrostanu zwierząt w kontekście etycznym. Coraz więcej mówi się o moralnym obowiązku zapewnienia odpowiednich warunków życia zwierzętom gospodarskim. Jednak równie istotny – a często niedostatecznie podkreślany – jest wpływ dobrostanu na jakość technologiczno-sensoryczną mięsa oraz bezpieczeństwo produktu końcowego.
Badania naukowe, opinie Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) oraz unijne strategie jasno wskazują, że jakość mięsa zaczyna się na poziomie gospodarstwa, a kluczowe punkty kontrolne obejmują także transport i ubój. Dobrostan to nie tylko wartość etyczna – to strategiczny parametr jakości.
Warunki utrzymania zwierząt mają bezpośredni wpływ na ich status fizjologiczny, metaboliczny i immunologiczny. Chroniczny stres wynikający z nadmiernego zagęszczenia, braku możliwości realizowania naturalnych zachowań (np. odpoczynku, eksploracji, żucia, grzebania), czy nieodpowiedniego mikroklimatu aktywuje oś HPA (podwzgórze–przysadka–nadnercza), powodując zaburzenia homeostazy.
W opinii EFSA (2022) dotyczącej dobrostanu świń na fermach wskazano jednoznacznie, że brak ściółki i materiałów manipulacyjnych zwiększa ryzyko rozwoju zachowań agresywnych i stereotypii. Efektem są zmiany fizykochemiczne w mięśniach, prowadzące do powstawania defektów takich jak PSE (blade, miękkie, wodniste mięso) lub DFD (ciemne, twarde, suche).
Transport zwierząt to często najbardziej stresogenny etap łańcucha produkcji mięsa. Hałas, drgania, wahania temperatury, ograniczenie ruchu, długi czas bez dostępu do wody i karmy – wszystkie te czynniki prowadzą do ostrych reakcji fizjologicznych.
EFSA w raporcie z 2022 r. wskazuje, że już kilkugodzinny transport może wywołać istotne zmiany w mięśniach: spadek poziomu glikogenu, zakwaszenie mięśni i pogorszenie tekstury. Co więcej, osłabienie odporności zwierzęcia w czasie transportu zwiększa podatność na patogeny, co z kolei podnosi ryzyko zanieczyszczeń mikrobiologicznych mięsa.
UE planuje rewizję Rozporządzenia (WE) 1/2005 – zakładając m.in. cyfrowy nadzór nad warunkami transportu, wprowadzenie limitów czasowych i minimalnych wymagań dla pojazdów.
Ubój to ostatni, ale krytyczny etap wpływający na jakość mięsa. Zwierzę zestresowane tuż przed ubojem wytwarza duże ilości kortyzolu i adrenaliny, co zaburza glikolizę poubojową i prowadzi do niestabilnego pH mięśni. Skutki? Gorsza barwa, zmniejszona trwałość przechowalnicza, obniżenie walorów sensorycznych.
W opinii EFSA (2021), szczególny nacisk powinien być położony na prawidłowe ogłuszanie i eliminację stresu przed ubojem – nie tylko z powodów etycznych, ale właśnie technologicznych.
Unijna strategia „Od pola do stołu” (Farm to Fork) jasno wskazuje: poprawa dobrostanu zwierząt to nie tylko postulat etyczny, ale jeden z filarów zrównoważonej żywności. Inwestycje w jakość chowu, transportu i uboju wpisują się w cele klimatyczne, zdrowotne i ekonomiczne.
W praktyce oznacza to większy nacisk na:
Dobrostan zwierząt nie może być postrzegany jako koszt – to inwestycja w bezpieczeństwo, jakość i przewagę rynkową.
Z punktu widzenia specjalisty ds. dobrostanu oraz lekarza weterynarii, kluczowe jest uznanie, że każdy etap łańcucha – od gospodarstwa po zakład mięsny – niesie konsekwencje dla parametrów produktu. Minimalizacja stresu, zapewnienie warunków biologicznie adekwatnych, prawidłowy transport i humanitarny ubój to działania, które mają mierzalny efekt jakościowy.
W erze świadomego konsumenta i zrównoważonego rolnictwa, dobrostan nie jest opcją. Jest standardem jakości XXI wieku.
Autor: Ekspertka TÜV SÜD Polska, lekarz weterynarii ze specjalnością dobrostan zwierząt, Pani Monika Klimczak.
Wybierz lokalizację
Global
Americas
Asia
Europe
Middle East and Africa